Co zrobi Holandia?

Wspaniałe, efektowne zwycięstwo z Rosją i kolejne (daj Boże) z Bułgarią mogą polskim siatkarkom nie dać awansu do półfinału Mistrzostw Europy. Brzmi to absurdalnie, ale niestety: brzemię dwóch przegranych setów (w wygranym meczu!) z Hiszpanią będzie się wlokło za nami do końca.
Mój kolega redakcyjny wymyślił teorię, która może sprawić, że będące pewne awansu Holenderki nie odpuszczą meczu z grającą z nożem na gardle Rosją.
Otóż dzięki wygranej Pomarańczowe pozbędą się Rosji z walki o medale. Lepiej chyba spotkać się w finale z Polską, którą do tej pory regularnie tłukły po 3:0.
Poza tym dziwne kalkulacje czasem nie popłacają. Kiedyś Andrzej Niemczyk i jego ekipa dali się pokonać Azerkom w kwalifikacjach do Igrzysk 2004. Chodziło o to, aby w dalszej fazie nie trafić na Włochy. Dziewczyny zagrały z Turcją, przegrały i w Atenach ich nie zobaczyliśmy.
Warto tę historię podopiecznym Avitala Selingera przypomnieć...