Czarodziej nie tylko z twarzy
Adam Małysz dla nas jest złoty, mimo że zdobył srebro.
Ammann tego dnia był po prostu poza zasięgiem i ani przez chwilę nie było sensu się zastanawiać, czy polski skoczek mógł osiągnąć coś więcej.
Pierwszy finał w Vancouver i Whistler wypadł symbolicznie - dokładnie w rocznicę konkursu sprzed dwojga igrzysk.
I wówczas również symbolicznie wygrał Ammann, ze względu na cywilny image okrzyknięty Harrym Potterem.
W sobotę już wyłącznie czynem istotnie potwierdził: od ludzi czymś się jednak różni.
Simon Ammann w 2002 roku (fot. bbc.co.uk)
