Czy antypolski ZDF oznacza antypolski rząd RFN?
Kpienie z polskiego prezydenta, gdy ten oddał życie dla sprawy unijnej (bo jak inaczej nazwać wysiłek pojednania z Rosją) w publicznym kanale niemieckiej telewizji ZDF jest bardzo poważnym incydentem i nie można lekceważyć tego sygnału, bo ma on wymiar bardzo szeroki dla stosunków wzajemnych. Sprawa niemal ociera się o znieważenie Umarłego, gdyż rozgrywała się między 10, a 18 kwietnia. Tłumaczenia dyrekcji kanału Drugiego Niemiec, że to dozwolona satyra polityczna, są o tyle przekonywujące, co ochocze powtórzenie programu na innym kanale 3sat, jak również w ZDF. Wrogość do Zmarłego, nie można inaczej określić postawy medialnego urzędnika niemieckiego zarządzającego publicznym dobrem, bo takim jest telewizja państwowa… . Wrogość do śp. Prezydenta RP, chęć odwetu na Nim nawet po śmierci, niecierpliwość z tą vendettą medialną nawet mimo oczekiwanego pogrzebu i otwartej trumny, niemal zbezczeszczenie Zmarłego. Incydent dobrze pokazuje zakres “pojednania”, ale w tej innej wersji, herrenvolk kontra polacken, jak widać bardziej prawdziwej, tej faktycznej, niemal oficjalnej. Publiczna telewizja za publiczne pieniądze znieważa publicznie sąsiedni naród przeżywający trudną chwilę, ależ atmosfera rodem z lat 20-tych i 30-tych, tylko wówczas w Niemczech panowały brunatne koszule i jak widać, tęsknota za nimi jest dzisiaj zbyt silna, żeby to ukryć. Aż szokujące to jest w trakcie urzędowania kanclerin żyjącej kiedyś w nieludzkim systemie razem z Polakami, ale jak widać, pamięć to rzecz bardzo ułomna. Przykre to, bo na pytanie w tytule nie jest łatwo znaleźć odpowiedzi. Media publiczne są kontrolowane przez rząd, zwłaszcza w sprawach etyki i polityki zagranicznej, a tu i jeden i drugi wymiar w publicznej ZDF pokazuje ewidentną wrogość wobec Polski, jej Narodu i jej wybranego w bezpośrednich wyborach Przedstawiciela, który oddał życie na służbie Ojczyźnie. Daleko takim gestom od przyjaźni, daleko nawet od obojętności, to ewidentna wrogość.