Czy warto obrażać się o stereotypy?
Publikatory i wielkie witryny internetowe w Polsce podkreślają, że komentator Formuły I dla RTL mistrz świata tego sportu Nicki Lauda użył w stosunku do polskiego zawodnika Roberta Kubicy słówka “Die Polacke” – Polaczek. Owszem, stereotypowe i negatywne widzenia człowieka narodowości polskiej w krajach germańskich było związane i z tym określeniem, ale… Właśnie wobec Roberta ono oddaje sens myśli pana Laudy, i to wcale nie sens obraźliwy, a wręcz wyrażający podziw! Polski kierowca, jak typowy cwaniak (Polaczek ), potrafił ze słabego bolidu wycisnąć niemal pole position w wyścigu Monte Carlo GP Monaco! Francuzi mogą być dumni z zatrudnienia tego “Die Polacke” w swoim teamie, bo on może przywrócić dawny blask tej stajni i wyprowadzić ją ponownie do scisłej czołówki wyścigowej. Dlatego nie wydaje się zasadnym obrażanie się na Nickiego Laudę, bo on kreuje nowe znaczenie słówka dotąd negatywnego! Od wczoraj Die Polacken staje sie wyrazem uznania dla solidności, najpierw polskiego kierowcy, ale popatrzcie w koło siebie, czy czasami nie dotyczy to nie tylko Roberta? Gdzie jest zielona oaza na mapie kryzysów europejskich? Czyja ekspozycja na Expo zainteresowała najbardziej Chińczyków? A Oni są zainteresowani podobnie dynamicznym sobie! Dzisiaj być nazwanym “Die Polacken” to żadna ujma, a wręcz nobilitacja! Prosimy dalej panie Lauda, tak trzymać! Ludzie powinni być autentyczni, a Pan jest! A świat się zmienia i niemożliwe staje się realne o czym można przeczytać w DW -World:
Z początkiem nowego sezonu Bundesligii piłki nożnej, na niemieckich boiskach pojawi się pierwsza jedenastka z nazwą polskiej firmy na koszulkach. Producent oprogramowania komputerowego z Krakowa Comarch właśnie podpisał umowę o sponsoringu drugoligowej drużyny piłkarskiej “Monachium 1860″, popularnie zwanej “lwami”.
Firma Comarch zaangażowała się jako sponsor w monachijskim klubie w grudniu 2009. Kiedy rok później pojawiły się pierwsze pogłoski o zwiększeniu sponsoringu Polaków, w prasie można było przeczytać ironiczne komentarze o “bogatym wujku z Polski”. “Nie mogę sobie wyobrazić, by jakaś polska firma wydała tyle pieniędzy, forget it!”, mówił też z niedowierzaniem prezes aktualnego mistrza Bundesligi, Bayernu Monachium Uli Hoenes.
W ubiegłym tygodniu szef Comarchu Janusz Filipiak potwierdził jednak, że jego spółka przez najbliższe cztery lata będzie głównym sponsorem monachijckich lwów.
Nic dodać, nic ująć. Polacken w natarciu i to mocnym natarciu, a Kubitza ( ) to jeden z bardzo widocznych efektów tej ofensywy.