Druga kolejka najciekawsza

Po pierwszej kolejce mundialowych spotkań wielu narzekało, że to turniej nudny i bardzo słaby. Rzeczywiście, oglądało się go źle. Irytował wszechobecny brzęk trąb-małyszówek. Irytowała mała liczba goli.
W pierwszych 16 meczach w RPA strzelono 25 goli. Na tym samym etapie mundial sprzed czterech lat w Niemczech mógł pochwalić się aż 39 trafieniami.
Wydaje się, że południowoafrykańską imprezę uratowali Hiszpanie i Szwajcarzy. Bo choć goli mało, to przynajmniej były zaskoczenia.
Potem już jakoś poszło, mundial robi się coraz bardziej pasjonujący, a i goli nie brakuje.
To jednak było do przewidzenia. W drugiej kolejce spotkań drużyny nie mają już wyjścia, bo ważą się losy awansu.
Druga kolejka będzie zapewne najciekawsza. W trzeciej niektóre drużyny są pewne gry w drugiej rundzie. Inne już wiedzą, że wracają do domu.