Duma z osiągnięcia? No chyba jednak uzasadniona

Drogi ludzkiego poznania są bardzo dziwne i czasami zaskakujące nas całkowicie. W związku z podjęciem nauki za dala od Kociewia mogłem nawiązać kontakty z osobami niekiedy nawet nie słyszącymi o tej części, o tym mikroregionie Pomorza, jakim jest nasza mała ojczyzna kociewska. Tym większym zaskoczeniem dla mnie była daleko, nawet bardzo daleko sięgająca informacja o inwestycjach tak małego miasta jak Tczew, w metropoliach. Okazuje się, że trafna inwestycja, nagrodzona odpowiednio jest większym promotorem miasta, niż wiele wysiłków! Piszę w tej chwili o Bulwarze Sambora Drugiego, który zrobił znakomite publicity miastu i wprowadził jego nazwę do umysłów managementu właśnie niesamowicie skutecznym i kompleksowym rozwiązaniem kwestii bulwaru nadrzecznego w Tczewie.
Dzisiaj można śmiało powiedzieć, że prezydent miasta wystawił sobie nieprzemijający pomnik uparcie forsując tę inwestycję i nie poddając się zwątpieniu nawet podczas najczarniejszych momentów jej realizacji, a przy tym wypromował Tczew w sposób jednak mocno zaskakujący. Gratulacje, z tego można być naprawdę dumnym! Należy przy tym zwrócić uwagę na fakt, że całe miasto w sumie jest zwracane w tej chwili w kierunku Wisły, gdyż nie jest możliwe, żeby tak wielki potencjał turystyczny, w tak spokojnym zakątku świata, mógł jeszcze długo pozostać niemal nie używany. Przebywając w Holandii miałem przyjemność obserwować na jej rzekach wodniactwo kwitnące w najlepsze i wydaje się, że Wisła ma też walory pozwalające na takie kwitnienie, czego mam nadzieję się doczekamy stosunkowo szybko.