Energia zwana też powerem
Pudelsi nagrali na polskich piłkarzy piosenkę, która ma im pomóc i dodać wiary przed meczami z Irlandią Północną i Słowenią. Zresztą zagrzewać ma także i przy innych okazjach, bo tekst jest jak najbardziej ponadczasowy.
11 lat temu, na Mistrzostwa Świata we Francji, zespół Del Amitri przygotował dla reprezentacji Szkocji balladę pod tytułem "Nie wracajcie zbyt wcześnie". Piosenka piękna, ale w kontekście drużyny jadącej na mundial wyszła groteskowo. To oczywiste, że jeśli pieśń ma zagrzać do boju, to musi kipieć z niej energia zwana też "powerem".
Za sprawą grupy wywodzącej się z nurtu punkowego, wreszcie i my doczekaliśmy się czegoś takiego. Piszę "wreszcie", bo poprzednie utwory, które starały się pełnić wspomnianą rolę, może groteskowo nie wyszły, ale wartością muzyczną także nie grzeszyły (weźmy chociażby dziwadło w wykonaniu Brathanków na MŚ'2002, na melodię "Hej, sokoły"). A i energii było raczej tyle, co w baterii zwykłej, nie zaś alkaicznej.
Moment wydania singielka "Białe Orły" pokazuje jednak smutną prawdę o polskim futbolu. Dotychczas piosenki dla dodania otuchy pisano tuż przed Mistrzostwami Świata. Tym razem utwór powstał już w trakcie eliminacji...
Pudelsi "Białe Orły"
Del Amitri "Don't Come Home Too Soon"