Grzegorz Lato zapomniał
Dlaczego selekcjonerem naszej piłkarskiej reprezentacji powinien być Polak? Bo z polskimi trenerami właśnie odnosiliśmy największe sukcesy. Tak twierdzi Grzegorz Lato i brzmi to nawet sensownie.
Dwa trzecie miejsca na Mistrzostwach Świata, trzy występy na innych mundialach i olimpijskie srebro w 1992 (tych medali z czasów komuny nie liczę, bo wszyscy wiemy, jak wyglądała "amatorskość" naszego zespołu), to dorobek polskich trenerów - Górskiego, Gmocha, Piechniczka, Wójcika, Engela i Janasa.
Grzegorz Lato zapomniał jednak, że równocześnie, także za sprawą polskich trenerów, nasza drużyna nie pojechała na Euro '88 (Łazarek), MŚ '90, Euro '92 i MŚ '94 (Strejlau), Euro '96 (Apostel), MŚ '98 (Piechniczek), Euro 2000 (Wójcik) i Euro 2004 (Boniek).
Nie będę się czepiał w swych sądach i wynik ten określę jako porównywalny.