Jak zapamiętamy Henry'ego

Thierry Henry zapowiedział, że nie wróci już do reprezentacji Francji. Nawet gdy trener Blanc odpuści i wyśle mu powołanie.
Francuz zostanie więc zapamiętany z jak najgorszej strony.
Skończył bowiem bramką strzeloną ręką w meczu z Irlandią i fatalnym występem na MŚ w 2010 roku. Do tego dochodzi skandaliczna postawa wobec trenera, podczas południowoafrykańskiego turnieju.
Mało kto wspomni teraz na przykład fantastyczną grę w Arsenalu. To właśnie dzięki Henry'emu z drużyn angielskich postanowiłem kibicować Kanonierom.
W głowach piłkarskiego świata i w kronikach wytłuszczonym drukiem zostaną zapisane ostatnie wybryki, przy których "cios z byka" Zidane'a wydaje się przypadkowym zagraniem...