Jak zwykle?
Portal Interia zamieszcza pierwsze refleksje powyborcze:
Łatwo obiecywać, by zwabić wyborców – trudniej wykonać. Wyniki wyborów pokazują, że hasła Bronisława Komorowskiego trafiły na podatny grunt. 30 procent podwyżki dla nauczycieli, 50-procentowa zniżka kolejowa dla studentów, bezpłatne autostrady wokół miast, opłacana przez państwo metoda in vitro. Kiedy słowa zamienią się w czyny?
Kampania się skończyła, więc ministrowie Tuska studzą zapał wyborców i asekurują się, że te kampanijne cuda – to i owszem, ale nie od razu, a w 500 dni, o których tak często mówił kandydat Komorowski.
Minister zdrowia podtrzymuje, że pieniądze na finansowanie in vitro będą, ale nie wiadomo, czy dla wszystkich chętnych par i na ile prób wystarczy budżetowych środków. Ewa Kopacz zrzuca odpowiedzialność na posłów, bo nie ma w tej sprawie nawet ustawy. – W tej ustawie musi być zapisane, czy my jesteśmy w stanie i gotowi sfinansować tylko jedną próbę, dwie próby czy trzy próby, czy to za 7 tysięcy czy to za 4 tysiące – zastrzega szefowa resortu zdrowia.
Podwyżki dla nauczycieli? Tak, ale nie od razu tak duże, jak obiecywał kandydat – asekuruje się z kolei szef doradców premiera, minister Michał Boni. – Siedem procent podwyżki – tak jak to umawialiśmy …
Polska cudów? Ale tylko w trakcie kampanii wyborczych. Ciekawe, czy to samo zaaplikowałby kandydat Kaczyński? No, ale on nie miałby pełni władzy, a walczyłby o zachowanie godności urzędu, z której rząd go wcześniej obdzierał. Czy teraz też tak postąpi z godnością tego lukratywnego stanowiska? Swój człowiek powinien zatrzymać dewaluację urzędu prezydenta… chyba. Jedne jest pewne, ani mądry Polak przed szkodą, ani po szkodzie. W tego wszystkiego jest dobre to, że teraz jedna formacja polityczna jest odpowiedzialna za wszystko i łatwiej będzie ją rozliczyć. Co też opisuje inna refleksja Panoramy Internetu
Profesor Domański jest zaskoczony dużą frekwencją. Wyniosła ona ponad 55 procent. Socjolog zwraca uwagę, że to optymistyczny wynik z punktu widzenia funkcjonowania systemu politycznego w Polsce.
Henryk Domański zwrócił także uwagę, że wybory prezydenckie były preludium do wyborów parlamentarnych, które odbędą się w przyszłym roku. Jak podkreślił, paradoksalnie Platforma Obywatelska jest w trudniejszej sytuacji, bowiem mając pełnię władzy, będzie zobowiązana przeprowadzić obiecywane reformy. A to, zdaniem Domańskiego, będą bolesne reformy. Zatem to PiS i Jarosław Kaczyński są w dobrej sytuacji startowej przed wyborami parlamentarnymi, bowiem będą recenzować poczynania rządu – podkreśla Domański. …
Powodzenia Panie Prezydencie.
na podstawie materiałów Interia i Panorama Internetu
Mirek Kulewicz
