Skwer Andrzeja Brończyka
Kamień stojący dumnie w sosnachNiesie wspomnienia z lat świetności,Powróci znowu w piłce wiosnaBo twarz Andrzeja u nas gości. I włada skwerem pamięć o nimWierność wpajając fanom młodym,Przypominając dobro dłoniPokonujących piłki schody.Zieleń nadzieję śle na LeśnymBliska jest droga na Zawiszę,Bramkarz – legenda pośród pieśni:O trzech kolorach może słyszeć.Czasem przechodzień znicz postawiTęskne błyskają w nim płomienie,Pragną by nadal „Zetkę” sławiłI z niebios chronił swym ramieniem.W niebiesko – czarnych barwach „Kinia” Symbolem będzie dla pokoleń,Chce do sukcesów się przyczyniaćStawiać drużynę na cokole.11.12.2008
