Tato, to po co jedziemy?

Młody kibic pojechał na wyjazdowy mecz swojej ukochanej, czwartoligowej drużyny z ojcem i jego kolegami. Był środek rundy wiosennej. Zespół zajmował mocne miejsce w środku tabeli.
- Ciekawe, czy zagrają dziś na maksa, czy może sprzedali... - zastanowił się jeden z kolegów ojca.
- A niech sobie chłopaki trochę zarobią! Przyda im się kasa... Ani nie spadną, ani nie wejdą, a i przy okazji pomogą komuś w awansie czy utrzymaniu - odrzekł ojciec młodego kibica. Chłopcu zrzedła mina...
- Tato, jeśli tak, to po co jedziemy?
Na swoje pytanie nie usłyszał odpowiedzi...