Trudności komunikacyjne Tczewa

Planując jazdę tym miastem warto wziąć pod uwagę wąskie gardła komunikacyjne związane z ulicą Wojska Polskiego i dojazdami do niej. Niezbyt praktyczny system dróg miejskich mścił się już wcześniej na zmotoryzowanych, a aktualnie eliminacja drogi objazdowej przedłużeniem ulicy Gdańskiej powoduje, że przejazd główna ulicą miasta jest męczarnią. Dlatego warto zastanowić się nad ominięciem ul. W. Polskiego trasą przez Górki, ale też te rozwiązanie szwankuje w godzinach szczytu, gdyż nieodpowiednio  i niekonsekwentnie  budowany przejazd przez Tczew trasą nr 1 korkuje się właśnie na wylocie w kierunku południowym. Od godziny 12 do godziny 18 warto jednak omijać ul. W. Polskiego, dojazd do niej z Sobieskiego, Al. Zwycięstwa i Jedności Narodu oraz ul. Grunwaldzkiej, jak również dojazd od strony Ronda Jana Pawła II. Z drugiej strony też powstaje w tych godzinach korkowanie na dojazdach od 30 Stycznia, Bałdowskiej i Dąbrowskiego, jak również z uliczek Starego Miasta. Coraz trudniejszy też jest dojazd do wspomnianego Ronda JPII od strony Osiedla Suchostrzygi, a co za tym idzie z Węzła Autostradowego Stanisławie, gdyż zaniżona kategoria ulicy Jagiellońskiej też powoduje korkowanie ruchu kołowego. Jakby tego było mało, to remont trasy kolejowej spowoduje eliminację użyteczności ulicy Malinowskiej, co spowoduje zwiększenie natężenia na drodze dojazdowej do ulic Gdańskiej i Sobieskiego i dodatkowy ciężar dla głównej arterii ul. W. Polskiego. Jedynie można życzyć sobie, żeby budowlańcy jak najszybciej skończyli remont wiaduktu na ul. 1 Maja, bo to odkorkuje na jakiś czas ruch alternatywny (ale chyba na krótko, bo zaraz po tym wiadukcie ma być wymiana wiaduktu na Wojska Polskiego). Trudno tu o optymizm, bo miasto ewidentnie ma być zakorkowane jeszcze długi czas.